niedziela, 26 lutego 2017

Cienie Melkior- pierwsze wrażenie + makijaże

Indywidualnie skomponowana paletka to idealne rozwiązanie. Do tej pory posiadałam takie cienie z Inglota i z Kobo. Tym razem trafiło na firme Melkior Professional
Na makijażowej grupie na fejsie już kilka razy natknęłam się na te cienie i dużo osób je polecało. W ostatnim czasie brakowało mi czystego fioletu i niebieskiego w mojej kolekcji. Akurat była promocja i jeden cień zamiast 22zł kosztował 14,90zł + przy zamówieni 6 cieni paletka jest dodawana gratis. Taki zakup bardzo się opłaca, tym bardziej że cienie są o wiele większe od standardowego rozmiaru.
Kolory jakie wybrałam:
- matowe : Soft Peach, Lilth, Purple, Olympian Blue
- satynowe/ perłowy : Wild Cherry, Bright Cooper
Cały zestaw razem z przesyłką kosztował mnie 94,30 zł.

 Każdy cień i paletka były osobno zapakowane, cała przesyłka była dobrze zabezpieczona. Od razu gdy je otworzyłam umoczyłam w nich swoje paluchy i byłam pod wrażeniem! Cienie mają super pigmentacje, konsystencja nie jest ani za mokra, ani za sucha, matowy są rzeczywiście matowe. Odcień Wild Cherry posiada minimalne drobinki, ale na oczach są praktycznie niezauważalne, za to Bright Cooper to idealny metaliczny cień, daje efekt wow na powiece. Najmniej jestem zadowolona z koloru Soft Peach, o ile na ręce wygląda dobrze, to przy blendowaniu traci na widoczności, lepiej chyba wybrać klasyczny odcień brzoskwini( Peach).


Od lewej Soft Peach, Wild Cherry, Lilth, Purple, Olympian Blue, Bright Cooper

Przykładowe makijaże wykonane tą paletką: 

sobota, 25 lutego 2017

Moje ulubione trio do twarzy

Potrójny produkt do twarzy z Wibo zyskał szybką popularność wśród blogerek. Należę do grona wielbicieli tej paletki. Dokładnie nosi ona nazwę 3 Steps to perfect face contour palette, czyli po polsku Paleta do konturowania twarzy, jest ona w odcieniu light. W środku znajdziemy bronzer (dla producenta jest to puder), róż i rozświetlacz. Na początku używania w lato pokochałam ten róż, ponieważ ma złote wykończenie, pięknie wygląda na twarzy i daje podobny efekt do rozświetlacza. Ma słabą pigmentację i można nakładać go stopniowo: od lekkiej złoto-różowej tafli do mocniejszego różowego zabarwienia. Na początku zimy gdy trochę zbladłam okazało się, że bronzer jest równie dobry dla mnie. Nie za ciepły nie za chłodny, ładnie wygląda na buzi i długo się utrzymuje. Jak widać już delikatnie dosięgnął dna. Na ostatnim miejscu jest rozświetlacz, który jest po prostu dziwny, coś mi w nim nie pasuje, ale od biedy czasami też go nakładam i nie wygląda aż tak źle. Cena takiej paletki to 20zł. Możecie ją kupić w Rossmannie.
 A tak wygląda róż z bronzerem na buzi:

środa, 22 lutego 2017

Metaliczne/ foliowe cienie z Freedom

Marka Freedom jest jedną z tańszych firm kosmetycznych. W swojej ofercie ma dużo paletek z cieniami, pomady, bronzery i inne. Większość tych produktów można nabyć przez strony internetowe. Dzisiaj jednak pokaże wam 2 cienie, które można kupić w Pepco.
 Ich koszt to jedyne 5 zł za 2g. Najpierw kupiłam złoty,a po wypróbowaniu szybko pobiegłam po różowy. Są to jedne z moich ulubionych cieni. W dotyku są dosyć kremowe, mięciutkie. Najlepiej nakładać je na powiekę palcami. Dają piękny metaliczny efekt, odbijają światło i mają dużo, ładnie opalizujących drobinek. Kolory które posiadam to : Mono Eyeshadow Trend 234 Primrose Pink i Mono Eyeshadow Gilded 217.

Mono Eyeshadow Trend 234 Primrose Pink
Mono Eyeshadow Gilded 217
Gilded 217,  Primrose Pink 234

wtorek, 21 lutego 2017

Czarna chmurka z błyskiem

Niebiesko-fioletowy brokat - Donegal Purple Night
Jasny brokat w kąciku - Inglot pigment nr. 115
Czarny cień - Kobo 128 Deep Black
Brwi - Golden Rose Liquid browliner 02

poniedziałek, 31 marca 2014

Yankee Candle - pierwsze wrażenie

Dzisiaj notka o Yankee Candle. Jeśli jeszcze o nich nie słyszeliście to jesteście mniejszością. Dużo osób wypróbowało już pachnące świeczki i woski z tej firmy. W końcu ja też się skusiłam i jestem bardzo zadowolona! Zapachy są intensywne, można je mieszać i każdy wosk ma inny kolor. W tym poście opisałam wam zapachy które zamówiłam jako pierwsze. Nakręciłam nawet o nich filmik :)
Zapraszam do oglądania i czytania! 

Midnight Jasmine
Delikatny, wiosenny zapach. W małych pomieszczeniach mocno czuć zapach konwalii z domieszką bzu. W większej przestrzeni zapach jest świeży i bardziej neutralny. Jeśli ktoś lubi konwalie to coś właśnie dla niego. Mi i mojej mamie za bardzo nie pasuje.

Vanilla Chai
Zapach jesienno-zimowy. Pachnie jak pierniczki. Cynamon nie jest wyczuwalny, bardziej pachnie jak przyprawy do pierników, może delikatnie czuć goździki. Troszkę ciężki, mocno otulający zapach. Dobry dla zwolenników zapachów korzennych.
 
Pink Sands
Cukierkowy zapach. Całkiem fajny, świeży. Mama mówi że pachnie jak landrynki, mi kojarzy się trochę z Barbie.


Pink Dragon Fruit
Typowo rześki i wiosenny zapach. Wymieszane owoce, żaden konkretny zapach nie jest odczuwalny. Po prostu czuć świeżość. Przypadł mi bardzo do gustu. Myślę, że kupiłabym go ponownie. Wart wypróbowania, bo wątpię żeby komuś nie pasował.

White Gardenia
Podobny do  Midnight Jasmine, ale nie czuć konwalii. Nie wiem jak pachnie gardenia, ale być może jest to podobny zapach. Też świeży i taki wiosenny. Jest ok, ale mnie nie zachwycił

Summer Scoop
Wdychając ten zapach czuje już lato! Słodka i lekka woń. Czuć delikatnie wanilie i troszeczkę owoców. Jest to chyba mój ulubiony wosk, z wszystkich które zamówiłam.

Mieliście świeczki lub woski z tej firmy? Albo wolicie np. Kringle Candle?